• Wpisów: 924
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 16:46
  • Licznik odwiedzin: 20 089 / 1790 dni
 
aagniesiaa
 
Wygrałam z tym. Przestałam to robić. Przyjaciel mi pomógł... Czasem mam ochotę.. Robię jedną kreskę i zaraz się opanowuję. Bo przecież obiecałam.. Jemu. Ale wtedy jeszcze był przy mnie. Już Go nie ma... Ech... Ale robiłam to. Przyznaję się... Czasem były mniejsze kreski, a czasem mocniejsze, sięgające najgłębszych kawałków mojego serca... Ale ich nikt nie widział. Dla ludzi były niewidoczne, bo ukryte pod ubraniami... Nasuwa się pytanie. Czemu to robiłam? Wiecie, robiłam to, bo nie miałam odwagi się zabić. Widok krwi wywoływał u mnie euforię. To było coś, czym karmiłam moją psychopatyczną duszę. Dlaczego przestałam? Stwierdziłam, że nie warto. Nie. Bo chwilowa ulga nie jest warta blizn na całe życie. Czyż nie? Miałam wsparcie przyjaciela i przyjaciółek. Kiedyś Jego. Teraz nie. On nie rozumie czemu to robiłam.. Wiesz, skarbie to tak jak jesz coś, co daje ci niesamowitą radość, a wiesz, że przytyjesz. Z tym jest tak samo. Tniesz się, pomaga ci to, a wiesz, że będą blizny i problemy. Ja przestałam. Bo kiedyś Mu obiecałam. W sumie zrobiłam to dla niego. Tylko.. Po co? Skoro nie wróci? Nie wiem.. Dało to pewną satysfakcję.
Jestem z Wami, z wszystkimi, którzy się  cieli, tną, lub zamierzają. Jestem z wami. Nie opłaca się. Trzymam kciuki ;*. Jak coś to piszcie do mnie na priv postaram się pomóc. ;D
bc8f14c8000a550852a0c3a6.jpeg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków